logoARTMEDIUM | цсм

Poetry . Andrzej Bursa

новою темою, в нурт якої запрошуємо з собою, є поезія. Слово і візія завжди були повязані – тому продовжимо цю практику звертаючись до артистів-поетів різних часів та керунків.

продовжуємо твором Анджея Бурси

Andrzej Bursa

 

“Obrona żebractwa”

 

Uważa pan że żebrakom nie należy dawać jałmużny…
że większość z nich mogłaby pracować
pracować… dobre słowo
czyli gdyby ten owrzodziały z głową Tołstoja machał
łopatą przy jakimś wykopie
a ten starzec ze sztuczną raną warował przy magazynie
łopat…
a ta czarownica (czy był pan kiedyś dzieckiem) plewiła
buraki…
byłbyś pan usatysfakcjonowany

ależ oni pracują drogi panie jak jeszcze…
za jakikolwiek datek o każdej porze dostarczają nam
emocji czystej i nie sfałszowanej…
oni nie jedzą drewnianego chleba…
nie markują (słowo godne waszej kultury) śmierci jak
w waszych teatrach…
ale grają całym ciałem wystawionym na mróz skwar
i ulewę każdym gestem głosem i wszą na
kołnierzu…
aby osiągnąć zanierzony efekt muszą surowo przestrzegać
trybu życia nakazanego regułą
spać na ławkach w parkach i na dworcach nie dojadać
i upijać się,,,
a pomimio że śmierć i chleb jest u nich prawdziwy,,,
sztuka ta nie jest ani trochę naturalistyczna…
osiągają pełnię realistycznego uogólnienia o czym nawet
marzyć nie mogą wasze wypchane akademickie
trupy…
oni są na wskroś nowocześni…
mimo że tradycja ich jest stara jak nędza…
artyści awangardy winni uczyć się od nich i co mądrzejsi
robią to…
W pociągu Kraków-Przemyśl stanął nagle w drzwiach
przedziału ślepiec z laską
czy pan wie że każde z tych drętwiejących na ławce ciał
dążących do wygodniejszego usadowienia się
zostało nagle postawione przed problemem…
którego najsłabszego echa trudno się doszukać w waszej
sztuce…
to wy nie pracujecie…
co pan dziś zrobił panie literacie…
jaki jest twój “zawód” konferansjerku…
za co ci tyle płacą dziwko z ekranu…
za co chleje twój reżyser………….?
(najbardziej bawią mnie ci którzy zarzucają żebrakom że
czasem piją wódkę)
jak wy w ogóle wyglądacie?

karzeł wzrost około 1 m 30 cm
numer obuwia około 45
gra na harmonii
rękami konarami (trzy buraczkowe krzywule przy każdej
dłoni)
pieśń kościelną
Łączy Grand Guignol
z misterium religijnym
i robi to ze smakiem

a ten rzucany drgawkami
(u was balet polega ciągle
na erotycznym rajcowaniu
ojców rodzin)
zubożały inteligent (ach co za charakteryzacja)
mówi że wyszedł niewinny z więzienia
przeżywa głęboki konflikt
trudno mu jest prosić
zaobserwuj gest jakim chowa 10 złotych

staruszek z pieskiem na dywaniku
żeby miękko było biedactwu
obłąkana w męskim kapeluszu
ojciec niepocieszony po stracie
trzech synów bohaterów

oni grają przez całe życie jedną rolę
ale robią to doskonale
Nie pomyślcie że fratenizuję się z lumpami
żebracy są przeważnie ograniczeni i cuchną
czuję do nich taki sam wstręt
jak do was panowie… artyści
tyle że bardziej gustuję w ich sztuce
niż w waszej.